Archive
Archive for October, 2007
UncategorizedOctober 14th, 2007
zostań nie opuszczaj mnie
nieporadnie składam słowa te
boję się, boję się, nie wiem że...
powiedz: nie zostawisz mnie?
twoje dłonie w moich myślach tulą mnie
tulą mnie, ale wiem... nie ma cię
a zegar odmierza swoje minuty
choć jutro nie będzie już takie samo
kolejny raz podaję ci rękę
kolejny raz robię to samo
nie ogarniesz tego nie
może kiedyś jeszcze będę cieszyć się
teraz nie, chyba że kochasz mnie
zobacz jak wylewam łzy
droga, którą dziś wybrałam plącze się
zostań więc, nie mów, nie mów: nie...
a zegar odmierza swoje minuty
choć jutro nie będzie już takie samo
kolejny raz podaję ci rękę
kolejny raz robię to samo
a zegar odmierza swoje minuty
choć jutro nie będzie już takie samo
kolejny raz podaję ci rękę
kolejny raz robię to samo
UncategorizedOctober 14th, 2007
Od tylu lat
Widuję Cię
Przechodzimy obok siebie ...
Nie czułem nic – a jednak coś ...
Co mam za lot
Przez tyle miejsc
Stracony czas – jawa czy sen ?
Czy ja to ja ?
Czy ty to ty ?
Chciałem wierzyć, że to już na zawsze
Kobieta nigdy nie rozmyśla się !
Ref.:
Gdzie jesteś ?
Gdzie jesteś ?
Tak często myślę skąd passe
Co mogłem zrobić aż tak źle ?
Samotny
Jestem samotny tak !
I wierzę w to, że uda się
Odkręcić to co było źle
No spróbuj raz – od zera tak ...
Oszukać los – to tylko blef
Za błędy trzeba ponieść karę
Bez Ciebie to
Nie uda się.
Serce złamane
I zimne tak
Tak mi teraz bardzo ciężko
Tak trudno mi
Bez Ciebie żyć
Śnij ze mną o tym co już było
Wrócą do nas, wierz mi – piękne dni !
Ref.:
Gdzie jesteś ?
Gdzie jesteś ?
Tak często myślę skąd passe
Co mogłem zrobić aż tak źle ?
Tak Samotny
Jestem samotny tak !
I wierzę w to, że uda się
Odkręcić to co było źle
No spróbuj raz – od zera tak ...
- solo smyki –
Powiedz gdzie jesteś !
Powiedz gdzie jesteś mi ...
I wierzę w to, że uda się
Odkręcić to co było źle
No spróbuj raz
No spróbuj raz
No spróbuj raz
od zera ... chcesz ... ?
UncategorizedOctober 14th, 2007
Ding dong ding dong spadł już śnieg
pierwsza gwiazdka z nami jest
jest ktoś taki ktoś kto chce
właśnie dziś odwiedzić mnie
miły starszy siwy Pan
z wielkim workiem przyjdzie sam
i dostaniesz to co chcesz
dzisiaj jest magiczny dzień
- dobry wieczór, zastałem Jolkę?
- Jolka jakiś facet z brodą do Ciebie
- o Mikołaj!
- wysłałaś Jolu pocztówkę do św. Mikołaja?
- wysłałam, wysłałam!
- a byłaś grzeczna?
- byłam św. Mikołaju
- no to jak ładnie św. Mikołajowi zaśpiewasz to Mikołaj wyciągnie z wielkiego worka śliczny prezencik dla małej Joli, gotowa?
Ding dong ding dong spadł już śnieg
pierwsza gwiazdka z nami jest
jest ktoś taki ktoś kto chce
właśnie dziś odwiedzić mnie
miły starszy siwy Pan
z wielkim workiem przyjdzie sam
i dostaniesz to co chcesz
dzisiaj jest magiczny dzień
Bardzo ładnie zaśpiewałyście kochane dzieci pamiętajcie żeby prezenty otworzyć gdy pojawi się pierwsza gwiazdka na niebie a teraz zaśpiewajmy razem dla wszystkich dzieci na całym świecie
Ding dong ding dong spadł już śnieg
pierwsza gwiazdka z nami jest
jest ktoś taki ktoś kto chce
właśnie dziś odwiedzić mnie
miły starszy siwy Pan
z wielkim workiem przyjdzie sam
i dostaniesz to co chcesz
dzisiaj jest magiczny dzień
Zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt
oraz szczęśliwego Nowego Roku
z całego serduszka, trzymajcie się cieplutko
pa pa
UncategorizedOctober 14th, 2007
Setz dich her, mein Kind
keiner weiβ, was dir die Zukunft bringt
doch dass Menschen irgendwann versteh’n
das ist mein Traum
Komm sag mir gut’ Nacht
ich hoff, dass die Sonne neu erwacht
und dass wir noch viele Morgen seh’n
das ist mein Traum
Hände so klein
zerbrechlich und zart
noch früh genug
macht das Leben dich hart
doch lass dein Herz
auch dann ganz weit auf
das ist mein Traum
Augen so hell
so unschuldig rein
noch früh genug
wird ein Blick müde sein
und sie nicht enttäuscht
hör nicht auf zu verzeih’n
das ist mein Traum
Schlaf jetzt ein, mein Kind
weisse Fahnen weh’n im Abendwind
du wirst niemals ohne Liebe sein
das ist mein Traum
Das ist mein Traum
und es kann nicht sein
nein, es kann nicht sein
dass ich ihn träum allein
und bist du mal gross
dann erzähl deinem Kind
von meinem Traum
UncategorizedOctober 14th, 2007
Opowiem Wam jak chciałam być
Przerysowaną prozą dnia
Z wierszem na dancing pójść i móc
Zakochać się w nim
Chcę by był biały tak jak ja
Pisany sercem o czwartej dwie
Ciszą i krzykiem mógłby być
W nim właśnie chcę… zapomnieć się,
tak bez pamięci - kochać chcę!
Nauczy mnie dziś oszukać wstyd
Powiedzieć prawdę kłamiąc wręcz
Bez walki walczyć naucz mnie
Pokochać Ciebie…
Zdradzimy sobie każdą myśl
Powiemy wszystko milcząc wręcz
Oddamy słowom - to co ich
Nie słysząc zobaczymy dźwięk
Będziemy tańczyć - stojąc
Cierpliwie czekać chciałabym
Gdzieś na dancingu w kącie stać
I nie szukając znaleźć go
Poznać nie znając, poczuć, że
To właśnie on - mój biały wiersz
UncategorizedOctober 14th, 2007
Jak zazdrosnej swej kochance
czytam nocą swe wiersze
ze strachu przed lękiem wychodzę przed dom
na półpiętrze w Kaliskiej
z szklanka w ręku po whiskey
dotykamy się głosem jest lżej
Jestem tchórzem co wstydzi się
udźwignąć nasz los
wybłagujesz nawet dotkniecie warg
jesteś mądrą i piękną kobietą więc po co
czy ten ślepiec jest dziś tego wart?
Tak bałem się stracić plamiących twórczością
wciąż obcych mi doznań mam fart
zmruż oczy bez lęku, dziś trzymam za rękę
nie puszczę jej więcej bez szans
Daj mi siebie, dam Ci mnie
gdy się potknę podnieś mnie
a gdybym kiedyś zwątpił w nas
to daj mi w pysk i popraw raz
więc daj mi siebie a dam Ci mnie
kocham jak wariat, nie kochaj mniej
gdzie będziesz Ty tam będę ja
a gdzie ja będę, będziesz tam
Doigrał się prostak dziś tracąc co dostał
nie było mi łatwo, zamknęłaś mi drzwi
traciłem z dnia na dzień nadzieje i siły
czekałem już tylko na cud
żebrałem o miłość jak chory pustelnik
niedługo w szaleństwo bym wpadł
na śmietnik nadzieję odniosłem
a pychę wyrwałaś mi sama jak kat
Czasami tak myślę, że Bóg się pomylił
i przypadkiem to szczęście mi dał
klucz do serca Twojego przypadkiem już nie był
dzięki Panie WMXFM
Daj mi siebie, dam Ci mnie
gdy się potknę podnieś mnie
a gdybym kiedyś zwątpił w nas
to daj mi w pysk i popraw raz
więc daj mi siebie a dam Ci mnie
kocham jak wariat, nie kochaj mniej
gdzie będziesz Ty tam będę ja
a gdzie ja będę, będziesz tam
Daj mi siebie, dam Ci mnie
gdy się potknę podnieś mnie
a gdybym kiedyś zwątpił w nas
to daj mi w pysk i popraw raz
więc daj mi siebie a dam Ci mnie
kocham jak wariat, nie kochaj mniej
gdzie będziesz Ty tam będę ja
a gdzie ja będę, będziesz tam
UncategorizedOctober 14th, 2007
Po małym piwku z samego rana
Kazio ruskiego wniósł szampana
na to się chłopcy uśmiechnęli
będzie zabawa przy niedzieli
temat się zdarzył polityczny
że lepiej było za komuny
człowiek nie robił i się liczył
a teraz liczą się fortuny
Cztery piweczka i flaszeczka,
trzy papieroski, bośmy z Polski
niech śpiewa z nami cała sala
kto się nie łapie, niech ... się drapie
Koło południa przyjechał Heniek
niesie butelkę po Szopenie
w butelce bimber orzechowy
co nam poprawia dar wymowy
bierzemy Polki na tapetę
i przykładamy do nich oka:
kto jaką chciałby mieć kobietę
w czym ma być wąska, w czym szeroka
Cztery piweczka i flaszeczka,
trzy papieroski, bośmy z Polski
niech śpiewa z nami cała sala
kto się nie łapie, niech ... się drapie
Nocno pod wieczór przyjeżdża Felek
bardzo już mocno po kościele
mówi, że zbrzydło mu to picie
w kraju nad Wisłą całkowicie
wszyscy jak jeden przytakują
tu, kurna, nic sie zrobić nie da
choćbyśmy pili całe życie
stale tu będzie przecież bieda
Cztery piweczka i flaszeczka,
trzy papieroski, bośmy z Polski
niech śpiewa z nami cała sala
kto się nie łapie, niech ... się drapie
UncategorizedOctober 14th, 2007
Weź mnie ze sobą
nie zostawiaj, odwiąż smycz
tam za płotem
czeka wierny Ci jak nikt
ciągle czekam
aż zawołasz znowu mnie
tylko oczy blask straciły serce nie
byłem gwiazdką szary karton a w nim ja
pierwszy raz na Twoich rękach pierwsze hau
ty już pewnie nie pamiętasz w ogóle mnie
a ja Ciebie nie zapomnę nigdy, wiesz
Za żółtych sztachet murem
słyszę kroki, każdy Twój
tam wiernie będę czekał
ile będę mógł
ile będę mógł
ile będę mógł
Noc minęła
ja wpatrzony w żółty płot
stoję głodny i wspominam tamten rok
każdy spacer, wyjazd, święta wszystkie dni
kto wszystkiemu temu winien tylko Ty
więzień brzózki już nie stoi, opadł z sił
w jednym oku się odbija żółty błysk
nie doczekał się na Panią
ktoś zdjął z drzewa kiedy spał
smycz czerwoną i zakopał
nie ma psa
Za żółtych sztachet murem
leży najwierniejszy pies
myślał że właśnie ludzie
są mądrzejsi niż on jest
Za żółtych sztachet murem
leży serce wielkie tak
że czeka na swą Panią
wyrwie się gdy da mu znak
wyrwie się gdy da mu znak
wyrwie się gdy da mu znak
UncategorizedOctober 14th, 2007
Kiedy śnię to widzę w sobie czerń i biel
kiedy śnię przez pusty biegnę park
szukam Ciebie w nim a obok gęsta mgła
pusto jest a czuję jak byś był
OPbudź mnie i cały, cały zmysłów tłum
obudź gdy ze skóry będziesz kradł
tych parę krótkich chwil za dnia
tych parę nocy długich jak
czekanie aż się zdarzy cud
i ukryjesz mnie w małej kropli co była łzą
Kiedy śnię lazurem wzdycha ciepły świt
kiedy śnie to tylko dwoje nas
choć uśmiecham się to zbyt daleko jest
byś mógł zabrać go jak cenny skarb
Obudź mnie i cały, cały zmysłów tłum
obudź gdy ze skóry będziesz kradł
tych parę krótkich chwil za dnia
tych parę nocy długich jak
czekanie aż się zdarzy cud
i ukryjesz mnie w małej kropli co była łzą
Obudź mnie i cały, cały zmysłów tłum
obudź gdy ze skóry będziesz kradł
tych parę krótkich chwil za dnia
tych parę nocy długich jak
czekanie aż się zdarzy cud
i ukryjesz mnie w małej kropli co była łzą
wciąż czekam, aż się zdarzy cud
i ukryjesz mnie w małej kropli co była łzą
UncategorizedOctober 14th, 2007
prędkość światła mi pozwala czas dogonić - tra la la la
może kiedyś to się ziści i dogonię swoje myśli
czas i przestrzeń się nie liczą nim za gardło cię nie chwycą
einstein wiedział, nie powiedział
diabłu swoją duszę sprzedał
poprzez czasoprzestrzeń mknę, nie dogonisz nigdy mnie
nie dopadniesz choćbyś chciał, nawet gdybyś odpał miał
nie wiem kiedy pójdę spać ... może gdy przestanę gnać
w czarną dziurę coś mnie pcha... kiedy skończy się ta gra
gdy teoria zada cios - w rzeczywistość zmieni los
to dopiero będzie bal - czasoprzestrzeń na sto par
tik tak tik tak tik tak tik - co czas robi kiedy śni?
może wtedy oddać strzał by mieć szansę by wpadł w szał
poprzez czasoprzestrzeń mknę - nie dogonisz nigdy mnie
nie dopadniesz choćbyś chciał - nawet gdybyś odpał miał
nie wiem kiedy pójdę spać - może gdy przestanę gnać
w czarną dziurę coś mnie pcha - kiedy skończy się ta gra!